**Świadczenie wspierające to fikcja dla pracujących? Nowe przepisy uderzają w tłumaczy i samozatrudnionych**
System wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami w Polsce przechodzi właśnie największą rewolucję od lat. Świadczenie wspierające, wprowadzone na mocy ustawy z dnia 7 lipca 2023 r. o świadczeniu wspierającym (Dz.U. 2023 poz. 1429), miało być przełomem: zamiast uzależniać pomoc od dochodu, miało finansować realne potrzeby wynikające z niepełnosprawności. W praktyce okazuje się jednak, że konstrukcja przepisów uderza w tych, którzy próbują łączyć pobieranie świadczenia z pracą zarobkową – a w szczególności w samozatrudnionych, w tym tłumaczy przysięgłych i przedsiębiorców prowadzących jednoosobowe działalności gospodarcze.
Dlaczego to temat dla bloga o tłumaczeniach przysięgłych i zakładaniu spółek w UK? Bo bardzo wielu polskich tłumaczy przysięgłych oraz osób rozważających przeniesienie działalności do Wielkiej Brytanii to osoby z orzeczoną niepełnosprawnością, które planują swoją karierę zawodową w oparciu o stabilne wsparcie państwa. Zmiany w zasadach kumulacji świadczeń mają bezpośredni wpływ na to, czy warto rejestrować działalność gospodarczą w Polsce, czy lepiej przenieść ją do struktur brytyjskich (limited company). A to z kolei rzutuje na zapotrzebowanie na tłumaczenia przysięgłe dokumentów korporacyjnych, umów i pełnomocnictw.
**Analiza przepisów: kto może łączyć świadczenia**
Kluczowe znaczenie ma art. 6 ustawy o świadczeniu wspierającym, który określa katalog świadczeń, których pobieranie nie wyklucza przyznania świadczenia wspierającego. Ustawodawca wymienia m.in.:
– rentę z tytułu niezdolności do pracy (art. 6 pkt 1),
– rentę socjalną,
– świadczenie pielęgnacyjne,
– dodatek pielęgnacyjny,
– zasiłek pielęgnacyjny,
– dodatek dla sieroty zupełnej.
Uwaga: świadczenie wspierające **nie jest** uzależnione od dochodu (art. 2 ustawy), co odróżnia je od dodatku osłonowego czy zasiłku stałego z pomocy społecznej. To pozornie korzystne rozwiązanie. Problem pojawia się jednak w momencie, gdy osoba pobierająca świadczenie wspierające podejmuje pracę zarobkową – w tym prowadzi działalność gospodarczą. Ustawa nie przewiduje zawieszenia świadczenia z tytułu osiągania przychodów, ale inne systemy (np. renta socjalna na podstawie art. 10 ustawy o rencie socjalnej) już tak. Zgodnie z art. 10 ust. 1 ustawy o rencie socjalnej, prawo do renty socjalnej zawiesza się, jeżeli przychód z tytułu pracy zarobkowej przekroczy 70% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, a w przypadku przekroczenia 130% – prawo do renty wygasa.
To oznacza, że tłumacz przysięgły pobierający rentę socjalną i świadczenie wspierające, który w jednym miesiącu wykona kilka dużych tłumaczeń (np. dokumentów sądowych dla kancelarii w UK), może przekroczyć próg 130% i **trwale** utracić rentę socjalną. Świadczenie wspierające pozostanie, ale jego wysokość – ustalana w oparciu o poziom potrzeby wsparcia (od 40 do 220% renty socjalnej, zgodnie z art. 17 ustawy) – może okazać się niewystarczająca dla pokrycia kosztów życia.
**Orzecznictwo i praktyka ZUS**
Warto zwrócić uwagę na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lutego 2022 r. (III USKP 71/21), w którym SN potwierdził, że przy ustalaniu prawa do renty socjalnej należy brać pod uwagę **faktyczny** przychód, a nie tylko deklarowany. Oznacza to, że ZUS ma prawo weryfikować deklaracje podatkowe i rachunki bankowe. W praktyce tłumacz przysięgły, który wystawi fakturę w grudniu, ale otrzyma płatność w styczniu, może zostać uznany za osiągającego przychód w obu miesiącach – i to dwukrotnie przekroczyć próg. To absurd, ale tak działa polski system.
Z drugiej strony, w wyroku z dnia 18 maja 2023 r. (II USKP 112/22) SN orzekł, że samo prowadzenie działalności gospodarczej nie stanowi przesłanki do zawieszenia świadczeń, jeśli przychód nie przekracza ustawowych progów. Problem w tym, że progi są liczone od przeciętnego wynagrodzenia, które w 2024 r. wynosi ok. 7 000 zł brutto. 130% tej kwoty to 9 100 zł. Dla tłumacza przysięgłego wykonującego tłumaczenia poświadczone dla klientów korporacyjnych w UK to kwota osiągalna w ciągu dwóch tygodni.
**Aspekt praktyczny: co to oznacza dla przedsiębiorcy i klienta**
Jeśli jesteś tłumaczem przysięgłym z niepełnosprawnością i planujesz rozwijać działalność w Polsce, musisz liczyć się z tym, że:
1. Każda większa faktura może zagrażać Twojemu prawu do renty socjalnej.
2. Świadczenie wspierające nie rekompensuje utraty renty – jego maksymalna wysokość to 220% renty socjalnej, czyli ok. 3 500 zł.
3. ZUS może wznowić postępowanie i żądać zwrotu nienależnie pobranych świadczeń za okres do 3 lat wstecz (art. 138 ustawy o emeryturach i rentach z FUS).
Dlatego coraz więcej polskich tłumaczy przysięgłych decyduje się na **przeniesienie działalności do Wielkiej Brytanii** w formie limited company. Brytyjskie prawo nie przewiduje zawieszenia świadczeń z tytułu pracy zarobkowej w tak rygorystyczny sposób. Co więcej, dochody z brytyjskiej spółki mogą być rozliczane w Polsce na zasadach umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania (konwencja polsko-brytyjska z 2006 r., art. 7 i 14). To pozwala zachować polskie świadczenia przy jednoczesnym prowadzeniu działalności za granicą.
**Konkluzja: fikcja czy realne wsparcie?**
Świadczenie wspierające miało być narzędziem aktywizacji zawodowej osób z niepełnosprawnościami. W praktyce, w połączeniu z archaicznymi przepisami o rencie socjalnej, stało się pułapką dla tych, którzy chcą pracować. Tłumacz przysięgły, który wyjeżdża na dwa miesiące do UK i tam wykonuje tłumaczenia poświadczone, może stracić rentę socjalną – mimo że formalnie nie prowadzi działalności w Polsce.
Rekomendacja dla przedsiębiorców i klientów kancelarii tłumaczeniowych: przed podjęciem decyzji o rejestracji działalności gospodarczej w Polsce warto przeprowadzić symulację progów dochodowych i rozważyć alternatywę w postaci brytyjskiej spółki limited. Wymaga to jednak tłumaczenia przysięgłego dokumentów korporacyjnych, umowy spółki i pełnomocnictw – co samo w sobie generuje koszty, ale może uchronić przed utratą świadczeń.
Powyższy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.